Strona główna

nota zborcza :P Yamato, Dir en Grey, szkoła i Morze...i moze jeszcze jakis krokodyl XD


huh dawno cos nie pisałem i tak sie nazbierało tych wszystkich rzeczy i wydarzen przez te prawie 5 miesiecy. nie bede sie chyba rozpisywał o wszystkim za bardzo szczegułowo tak jak to niegdys mi sie pare razy przytrafiło ale jakos tak zwiezle zeby ktos to do konca przeczytał XD

Marzec
7 marca wybyłem sobie do Poznania na koncert YAMATO The Drumers of Japan, ci którzy to widzieli wiedza jakie widowisko, pełne japonskiego ducha i energi daja członkowie tego zespołu. To w jaki sposob posługuja sie ogromnym zestawem tradycyjnych bebnów Taiko budzi ogromny podziw.
A to jak 2 kobiety grały na Shamisen'ach przypaminało solówki Anchanga, a nie gre na tradycyjnych instrumentach;]
po koncercie zaopatrzyłem sie w ich płytke, która słuchałem sobie potem przez 6 godzin które spedziłem na Poznanskim dworcu po koncercie, huh kolejne ciekawe przezycie. Co za ludzie sie kreca w nocy po dworcach tosie w głowie nie miesci. Jakis ułan co wojne Polsce wyowiedział, jakis pan turlajacy sie po dworcu XD
uwielbiam te dworceXD w domku byłem koło 5 jakos :P
Reszte marca, kwietnia i czesc maja zajmowała szkoła, nie było, zadnych wypadow nigdzie az do 27 Maja kiedy to do Zielonej wpadł Minas a 28 pojechalismy na koncert Dir en Grey do Berlina (wkleje tu notke która zaczołem pisac odrazu po koncercie niestety nie mogłem jej dokonczyc ze wzgledu najpiew na szkołe a potem na lenia XP)

Dir en Grey live in Berlin

"byłem tam *_* choc jeszcze za bardzo w to nie moge uwierzyc, ale patrzacv na bilet i zdjecia utwierdzam sie ze jednak tam byłem :P
cos wspaniałemgo, najlepszy koncert na jakim byłem !

ale zacznijmy od poczatku :P

piatek 27.maj wieczorem przyjeachał Minas wiec wybrałem sie wraz z nim i Ryou na zwiedzanie zielonej góry,było badzo fanjnie potem dprowadzilismy Ryou do domu i poszlismy do mnie na koncert KISS'a :D
spac poszlismy około pierwszej...

sobota 28 Maj rano...pobudka nie była zbyt przyjemna, mielismy syndrom drógiego dnia XP troche to bylo niepowarzna z naszej strony tak sobie "zwiedzac" dzien wczesniej ale cóz bywa XD
około 5 przyszła Ryou poprostowalismy włosy, zrobłem niedobre kanapki których nie zjedlismy no i poszlismy na PKS
w Żarach bylismy koło 8 po chwili czekania zjawił sie Tulak i pojechalismy do Berlina...jakies 2 godziny puzniej bylismy na miejscu troszko pobładzilismy w tymm dziwnym miescie ale wkoncu trafilismy pod ta Columbiahalle.
Tam szybko znależlismy Storrm i Mayke i wyladowalismy na patelni...czyli przed wejsciem.Cos strasznego posiedzielismy pare godzin zaczelismy sie zmieniac, potem wyruszylismy na poszukiwanie czegos zimnego do picia lub jedzenia
co za durne miasto do sklepusz szlismy chyba z godzine, no i nic w tych sklepach, jak było cos do picia o albo małe albo ciepłe, zjedlismy rozpuszczajace sie bułki, znalezlismy minimal, ale w nim tez zabardzo co wypic nie było, wracajac spotkalismy Himeko z biletami, poczulismy sie pewniej :P
hehe cos sie naogladalismy tam roznych dziwactw to nasze XD lataja jakies niemki w samych gaciach, wielkie i brzydkie XD był Manson w sukience z tatułazem Dir en Grey na tyłku, jak sie potem okazało sztucznym XP ogulnie to dziwnie tam było
do tego przez cały czas temperatura nie schodziła ponizej 35 stopni a wszystkie cienie jakie tylko mogły byc byly pozajmowane...zaskoczyli mnie ludzie którzy przyjechali z ze tak powiem dosc odległych panstw np brazylia, byli tez z wegier, hiszpani, finlandi, spora reprezentacja francji no i japoni, z polski z moich obliczek wysżło ze koło 40 no i oczywiscie ponad 2 tysiace niemców _^_
około 17 wbilismy sie w tłum przed drzwiami i czekalismy az wpuszcza, w sumie to nie wiem po co sie w ten tłum pchalismy, ale nic..stalismy tam ponad 2 godziny, szrpani popychani i kto wie co jeszcze cały czas w pełnym słoncu...cos strasznego miałem juz kompletnie dosc ledwo trzymałem sie na nogach, ale jakos dotrwalismy do otworzenia drzwi...jednak zanim przez te drzwi weszlismy mineło chyba jeszcze z poł godziny chociaz stałem moze z 4 metry od nich
wpuszczajacy nas ludzie nie wykazywali zbyt wielkiego zapału. Wszedłem. tam kazano na siedziec na srodku wiec sieszielismy, wszczesniej rpzy rewizji zabrali nam i powyrzucali wody, zeby kupowac u nich gdzie woda stała 5 euro _^_. no i tak siedzieslismy gdy nagle kazono wstac i cały ten tłum ruszył niewiadomo po co do przodu sciskajac wszystich niemiłosiernie..stwerdzilismy ze to nie dla nas wiec sie zmylismy na balkon z ktorego było widac kazdy element na scenie i nie było nawet zbyt wielkiego scisku, patrzylismy z Minasem tylko jka co chwile kogos wynosza bo zemdlał, zasłabł itp na dole."

tyle zdarzyłem napisac wtedy

koncert zaczoł sie z lekkim opuznieniem, gdy na scene wszedł DEG zaczeły sie krzyki, oklaski i zapanowała ogulna euforia :D
zaczeli grac *_* cos wspaniałego Kyo rzucał sie po całej scenie czasem sie wywracajac reszta jak to zwykle bywa skupila sie na swoich instrumentach zajmujac stałe miejsca :P przez cały koncert bawił mnie Shinya (tak na marginesie to wygladał niesamowicie;)) który siedział i nie ruszał sie wcale poza wymachiwaniem rekamiXD, jakby był przywiazany :PP
zagrai prawie całego Witheringa w pierwszej czesci koncertu, nastempnie nastompiła przerwa po której zabrali za piosenki z Vulgara po kolejnej przerwie, poszłu ploty ze ta ostatnia spowodowana była tym ze Shin troszke zasłabł, co by mnie w sumie nie zdziwiło,ale to tylko ploty w miedzy czasie organizatorzy poszli po rozum do głowy i otworzyli klapy na dachu, dostało sie troche powietrza, ale gdy zaczeli grac klapy zostały zamkniate..nie wiem po co.
pod koniec zagrany został Child Prey publika szalejaca przez cały koncert rozszalałe sie jeszcze bardziej:p dodatkowio spiewajac wraz z zespołem. Kyo przez cały koncert rzucał sie po całej scenie co najwyrazniej strasznie go zmeczyło po piosenkach zazwyczaj kładł sie na ziemi :P po Byou Shin które był0o ostatnim utworem w publike poleciały kostki butelki, pałeczki i reczniki ktore zostały rozerwane na strzempy :P wszystko latało dosc daleko bo i ludzie na balkonach połapali troche. KAORU przybił piatke paru osobom w pierwszym rzedzie Die wyrzucił cały zapas kostek na raz :P Toto kopnoł butelke która leciała obkrecajac sie i opryskujac ludzi:D fajny widok a jak sie cieszył XD
Kyo gdy skonczył wyrzucac wszystkie butelki a reszta zespołu sie zmyła wzioł jedno z wiader w którym chłodziły sie buteli z woda i rzucił w publicznosc XDD a drógie wylał sobie na głowe. Woda oczywiscie była lopdowata bo pływały w niej kostki lodu XP
gdy Kyo zszedł ze sceny koncert ostatecznie sie zakonczył. Dla zespołu bo ludzie zeby wydostac sie z koncertu potrzebowali jeszcze około godziny, stania w kolejkach do szatni, i innych kolejkach czy to to wyjsca czy jak ja do odbioru paaratów itpe.
Gdy wyszedłem z Columbiahalle osszukałem MInasa Ryou i Tulaka zaladowalismy sie do Auta i ruszylismy do domu wciaz przezywajac koncert.
wszystko bym dał zeby znalesc sie tam jeszcze raz *_* Naprawde opłacał sie stac w tymmupale 10 godzin i znosic wszelkie niewygody by zobaczyc Ich na zywo. Jelsi przyjada kiedy jeszczenaperno mnie na ich koncercie nei zabraknie.
Jeszcze chyba dzis nie wierze ze tam byłem XD
wrócilismy do domu było koło 4 zdazylismy sie wykompac zjesc sniadania które akurat zrobił Tata bo wychodził do pracy i poszedłem wraz z Minasem odprowadzic go na pociag o 5:30. wróciłem do domu ok 6 i poszedłem spac^^
Podsumowujac koncert byl naprawde przewspaniały!

Czerwiec
Potem nastompił najgoretszy okres w szkole wiec musiałem zrezygnowac na jakis czas z normelnego zycia, i zajac sie ok 20 sprawdzianami w okresie 2-3 tygodni, nie ma sie nad tym co rozpisywac ale cel swój osiagnołem i swiadectwo z paskiem mam ;]

No i mamy wakacje po ok 2 tygodniach siedzenia w zielonej 9 lipca wybałem sie wraz z Ryo, Gosia, Juda i Stanikiem nad Morze do Łukecina. TEgo wyjazdu sie nigdy nie zapomniec, z róznych powodów
swietnej zabawy,
ogormnego wysiłku przy targaniu bagarzy,
łowcy krokodyli,
diamentów rzucanych w ryby,
wujka Lecha,
cioci Sophi,
matki Polski,
obozu w Rosji,
joggingów i jogi codziennie,
zdradliwego morza,
pana orzecha,
beków smoka,
siedzenia na bezludnej wyspie w siedku nocy,
orezady u garyla za 2 zł,
foki która postanowiła zostac nad morzem,
nocnych koncertów na plarzy,
grania w siatke i badmigtona,
Kombii,
wilgoci,
złapania stopa bez łapania,
wypraw plaza do dziwnowka, dziadka lerzacego po 12 godzin dziennie na lerzaku,
bardzo tresciwych smsów od Judy mamy,
jedynej piosenki słyszanej poraz pierwszy w zyciu,
zespołów w barze z pizza,
sebastiana w bluzie na 50 euro i spodniach za drógie tyle,
turlajacego(?) sie wieloryba i jego wielorybicy,
lal,
pomdora,
uzdrowiska,
inchalacji,
tego ze jestem zółwiem,
pika pika pik baniek,
piachu,
zachodu słonca,
mgły,
problemow z ciocia Sophia,
twarzy pingwina,
rozpraw fizjologicznych,
pujsce na plaze z milionem bagarzy,
niedomykajacego sie kibla i spadajacej zasłoki w prysznicu,
muzy na plazy,
grania w scrable,
jazd busem,
baby nawijajacej przez 5 godzin,
upału,

i wielu wielu innych(o niektórych nie napisze o niektórych nie pamietam :P)

Za rok znowu sie gdzies wybierzemy, ale ma byc 8 osób choc 3 jeszcze nie znamy XP

A wczoraj tj 14 wróciłem sobie do domu, a na balkonie stał sobie HimawariXD (Himawari to nie tylko perkusista Sex Machineguns i Dustar-3 ale równiez słonecznik:P, choc nie miałbym nic przeciwko gdyby na balkonie rosli mi perkusisci :PP)

A co do dalszyk planow na wakacje to chce pojechac do Minasa, chciałem jeszcze na Jrock Night ale niestaty termin mi nie odpowiada, potem z rodzinka nad morze, w sierpniu było by bosko zaliczyc MUCC'a w Hamburgu, a pozatym 3 tomu biologi Lewińskiego i Biologie Villego XPP
Moze jeszcze Reanimka w Bydgoszczy, przeprowadzic wkoncu renowacje basu i nauczyc sie grac, zbudowac buty.
Zobaczymy ile z tego uda sie osiagnac, mam nadzieje ze wszystko ale kto to wie :P

Na blogu nowy Lay tym razem Anchang ;] cos ostatnio u mnie bardzo sex Machineguns'owo Anchang na blogu, Himawari na balkonie i Noisy w domu XDD
Za Lay podziekowania w strone Ryo :**

So see you mother fuckers ! :P


jun 2005-07-15 16:24:20
skomentuj (14)